Anatomia Esbatu: Rozwiązanie kręgu

Ważne jest, aby wyraźnie zaznaczyć zakończenie rytuału i uziemić wszelkie nadwyżki energii. Pozostawienie Kręgu, by się sam rozproszył pod koniec rytuału, niszczy skupienie rytuału na konkretnej rzeczy. Częstym skutkiem są przypadkowe, zazwyczaj niepożądane przejawy pozostałej energii magicznej. Ponadto ważne jest, by uczestnicy rytuału powrócili z przestrzeni magicznej do codzienności. W wyniku niewłaściwego uziemienia ludzie mogą czuć się oszołomieni lub roztrzęsieni, mieć problemy z koncentracją itp. W najgorszym przypadku może to trwać przez kilka dni.

Energia magiczna najlepiej czuje się w ruchu. Kiedy wciągasz do siebie energię, pozwól jej płynąć przez ciebie i z powrotem do ziemi. Pamiętaj, tam, skąd przybyła, zawsze jest jej jeszcze więcej. Podobnie, kiedy wewnątrz kręgu wzbudza się energię, należy jej pozwolić poruszać się podczas rytuału i spłynąć z powrotem do ziemi, gdy wypełni już swój bezpośredni cel. Tak po prawdzie dobrze jest podczas działań magicznych próbować pozostawać przez cały czas uziemionym, to znaczy pozwalać energii płynąć swobodnie i bez przeszkód; jednakże dobry rytuał zazwyczaj tworzy w tle pewien poziom podniecenia, którego należy się później pozbyć.

Uziemienie to uczucie relatywne; podczas całego rytuału „poziom uziemienia” podnosi się, najpierw dzięki zakreśleniu kręgu, następnie jeszcze trochę przez wezwanie Żywiołów, i wreszcie jeszcze raz, dzięki Tańcowi Stożka. Ciastka i Wino obniżają trochę energię w tle, ponownie obniża ją pożegnanie Żywiołów, a rozwiązanie Kręgu przywraca nas, mniej lub bardziej, do poziomu przed rytuałem.

Ogólny sposób na przywrócenie poprzedniego „poziomu uziemienia” to uziemienie siebie, odesłanie Żywiołów i rozwiązanie Kręgu. Wyobraź sobie energię wypływającą z ciebie przez dłonie i stopy, wnikającą w ziemię – wyobrażaj sobie siebie jako opróżniane naczynie. Pożegnaj Strażnice i wszelkie inne istoty, które zaprosiłeś do kręgu. Wyobraź sobie Krąg i Strażnice wsiąkające w ziemię. Aby podkreślić moment zakończenia rytuału, zazwyczaj zdmuchujemy wszystkie świece jednocześnie.

Jeśli Kapłanka przejawiała Boginię, lub Kapłan – Boga, część tradycji ma zwyczaj zezwalać Bogowi lub Bogini na pozostanie również po zakończeniu rytuału. Możliwe, że jest to milczące przyznanie, iż nasza kontrola nad poczynaniami Potężnych Istot jest mniejsza, niż chcielibyśmy wierzyć; w każdym razie wydaje się to wystarczająco bezpieczne, jak długo jest wyraźnie powiedziane, że mogą w sumie odejść w dowolnym wybranym przez siebie momencie. (Oczywiście i tak odejdą, ale niezbędne jest pewne poczucie otwarcia, aby można było uziemić nadwyżki energii, które pozostają po odejściu).

Po formalnym zakończeniu rytuału przytulamy się nawzajem i śpiewamy głupawą piosenkę. Śmiech to jeden z najlepszych sposobów na rozluźnienie się i pozwolenie energii na naturalny przepływ.

Patrz też

Podziel się ze znajomymi