Anatomia Esbatu: Ciastka i wino

Sztylet zanurzony w kielichu pełnym wina

Po zakończeniu głównej części rytuału zaczynamy powoli kończyć przy pomocy obrzędu Ciastek i Wina. Symbole te są wieloznaczne; jeśli chodzi o zastosowanie dość przyziemne i praktyczne, jedzenie pomaga się uziemić, łagodnie i stopniowo zwiększając naszą świadomość ciała fizycznego. Jest to szczególnie ważne po dowolnych działaniach magiczno-energetycznych.

Z drugiej strony, Błogosławieństwo Wina jest symbolicznym Wielkim Rytem, przedstawieniem seksualnego zjednoczenia Boga i Bogini. Służy to uziemieniu i wyzwoleniu nadmiarowych spolaryzowanych energii, które pozostały po rytuale. Polaryzacja seksualna, której używamy przy działaniach magicznych, jest dość abstrakcyjna; często, choć nie zawsze, przedstawia się ją w oparciu o pojęcia przeciwieństw płciowych. Symboliczny Wielki Ryt jest zjednoczeniem, rozwiązaniem i rozluźnieniem magicznego napięcia wytworzonego pomiędzy Kapłanką a Kapłanem. To zjednoczenie działa zarówno na poziomie ponownego połączenia się z drugą osobą, jak i na poziomie zjednoczenia spolaryzowanych aspektów wewnątrz siebie. W celu przedstawienia wielu poziomów, na jakich odbywa się zjednoczenie, Kapłan trzyma (żeński) Kielich, a Kapłanka (męskie) Athame. Jest to również przypomnienie dawnej tradycji mówiącej, że Kapłanka jest kapłanką Boga, a Kapłan – kapłanem Bogini; wspomina także Legendę Zstąpienia Bogini, w której Pan Śmierci oddaje swoją władzę nad zmarłymi Bogini, a ona uczy go magii narodzin i odrodzenia.

Błogosławieństwo Wina ma często interesujące przejawy na poziomie dotykowym i fizjologicznym. Często zauważano, że podczas dobrze przeprowadzonego błogosławieństwa wina wydaje się, że ostrze zagłębia się w kielich o wiele bardziej, niż jest to fizycznie możliwe, a uczestnicy mogą odczuć przyjemne mrowienie, fale ciepła, lub delikatne drżenie mięśni na całym ciele.

Trzecia interpretacja obrzędu Ciastek i Wina mówi, że są one duchowym pokarmem. Ma ona te same korzenie, co chrześcijańskie ryty przemienienia hostii i komunii. Chrześcijaństwo zachowało aspekty rytualnego kanibalizmu odrzucając większość seksualnych elementów rytu, podczas gdy my zrobiliśmy raczej odwrotnie. Jeśli postrzegamy umierającego Boga jako ducha ziarna, to Ciastka/opłatek faktycznie są ciałem Boga, a Wino faktycznie jest jego krwią. Przez ich spożycie przyjmujemy boską inspirację: ciało Boga (ziarno), podarunek Bogini (Ziemi). Czasem przełamujemy ciastka, wyzwalając duchową energię, która była w nich zawarta, tak, by mogła znów swobodnie krążyć; ma to silnie uziemiające działanie. Trzeba jednak zaznaczyć, że niektóre tradycje w ogóle nie używają ciastek – dokonują tylko błogosławieństwa wina.

Dzielenie jedzenia i napoju ma również na celu wywołanie uczucia połączenia ze sobą nawzajem i z całą społecznością Czarownic, przeszłych, obecnych i przyszłych. Posyłanie Kielicha wokół kręgu jest czynnością bardzo intymną, która jednak nie wywołuje odczucia zagrożenia. Podczas tej części rytuału łączymy się ze sobą po prostu jako my sami, nie odgrywając żadnych ról i nie wcielając niczego, ale dalej w obrębie uświęconej przestrzeni.

Patrz też

Podziel się ze znajomymi