Modlitwa Dryghtyn

W Imię Dryghtyn, Pradawnej Opatrzności,
które było od początku, i istnieje na wieczność,
męskie i kobiece, pierwotne źródło wszechrzeczy,
wszechwiedzące, wszystko przenikające i wszechpotężne,
Niezmienne, Wieczne;

w imię Pani Księżyca
oraz Pana Śmierci i Odrodzenia;

w imię Potęg czterech kierunków,
Królów Żywiołów,

niech będzie błogosławione to miejsce i ten czas,
i ci, którzy są teraz z nami.

Pochodzenie modlitwy

Pochodzenie tej modlitwy jest niepewne; nie wiadomo też, czy stanowi część przekazu tradycyjnego. Zgodnie z artykułem Gerald Gardner, Old Words and the Old Laws Modlitwa Dryghtyn, zwana też często Modlitwą Błogosławieństwa, należy do gardneriańskiej Księgi Cieni, a do obecnej postaci przekształcona została przez Doreen Valiente, kiedy ta była Arcykapłanką Gardnera. Na stronie mieszczącej wcześniej wspomniany artykuł znajduje się również British Traditional Wicca FAQ w którym czytamy, że Wiccanie Tradycyjni „w swoich rytuałach wzywają zwykle jedną Boginię i jednego Boga. Większość z nich uznaje również Dryghtyn. Nie przypisuje się mu osobowości, a przedstawia ono zjednoczoną duchową esencję wszechświata, z której wyłonili się zarówno Bogini, jak i Bog.”

Pewne jest, że Modlitwa Dryghtyn została opublikowana w 1974 przez Patrycję Crowther w jednej z jej autobiograficznych książek, „Witch Blood! The Diary Of A Witch High Priestess”. Byłoby to bodajże pierwsze pojawienie się tej modlitwy w druku. Crowther, jedna z Arcykapłanek Gardnera, twierdzi, że używał on tego tekstu podczas jej inicjacji. Z drugiej strony jednak, według Ronalda Huttona Patricia w prywatnej rozmowie zaprzeczyła tym informacjom i wyjaśniła, że za pomocą Modlitwy Dryghtyn zastąpiła w swojej książce jakieś czynności rytualne które nie powinny zostać opublikowane.

Forma tego utworu jest interpretowana jako argument za tym, że Gardner rzeczywiście budował Wicca na podstawie jakiejś przekazanej mu, już istniejacej tradycji. Durwydd MacTara przedstawia taki pogląd w artykule Monism, One Wiccan Perspective. Dowodem miałoby być użycie słowa „Dryghtyn” oraz sposób, w jaki bóstwo (?) to zostało opisane w Modlitwie Błogosławieństwa – przypomina on bowiem niektóre opisy Boga chrześcijańskiego, a w tradycjach rodzinnych bardzo często pojawiają się motywy chrześcijańskie, które zasymilowały się na przestrzeni wieków. Oakseer w Gerald Gardner, Old Words and the Old Laws odrzuca jednak wiarygodność Modlitwy Dryghtyn jako źródła umożliwiającego wnioskowanie o oryginalnych materiałach Gardnera, powołując się na to, że obecna postać została (ponoć) zmodernizowana przez Valiente.

Dryghtyn i jedno źródło u Gardnera

Niezależnie od niejasnych i wzajemnie sprzecznych informacji z drugiej ręki, słowo „dryghtyn” oraz koncepcję jednego źródła świata spotykamy już wcześniej, w książce Gardnera „The Meaning of Witchcraft”. Wspomina on, iż: czarownice uświadamiają sobie oczywiście, że musiała zaistnieć „pierwotna przyczyna”, jakieś Najwyższe Bóstwo. Uważają jednak, że jeśli nie dało im Ono żadnej możliwości poznania Go, to dlatego, że nie chce Ono być znane; jest też możliwe, że w naszej obecnej fazie ewolucji jesteśmy niezdolni Je zrozumieć. Dlatego też wyznaczyło Ono istoty, które można by nazwać bóstwami pomniejszymi, a które manifestują się jako plemienni bogowie różnych ludów – Elohim Żydów, Izyda, Ozyrys i Horus Egipcjan oraz Bogini i Rogaty Bóg czarownic. Czarownice nie widzą powodu, by każdy lud nie mógłby czcić swoich bogów narodowych, ani dlaczego ktokolwiek miałby próbować w tym przeszkadzać..

W tej samej pozycji pojawia się też określenie „Dryghtyn”. Słowo to pochodzi ze staroangielskiego i oznacza w zależności od tłumaczenia Pana (Boga chrześcijańskiego), lub też Bóstwo. W takiej pisowni słowo to zostało użyte m.in. w poemacie „Sir Gawain and the Green Knight”. Poprawna, staroangielska pisownia to „dryhtin” (lub „drihten”, co do tego dostępne mi źródła się nie zgadzają), co przekłada się jako „pan, Pan Bóg” („lord, the Lord”). Wraz z „Opatrznością” (Providence) rzeczywiście brzmi to jak modlitwa chrześcijańska. Warto jednak przeczytać, co na temat Opatrzności ma do powiedzenia Gardner w „The Meaning of Witchcraft”:

Christina Hole w swojej książce „English Folklore” cytuje historię opowiedzianą przez R.M.Heanley w „The Saga Book of the Viking Club” ze stycznia 1902:

We wrześniu 1901 roku zobaczył on (Heanley) Kern Baby ze słomy jęczmienia umieszczoną naprzeciwko bramy prowadzącej na pole żyta. Żona rolnika powiedziała mu, że laleczka znajduje się tam po to, by odpędzać burze. Powiedziała też, że modlitwy są wprawdzie bardzo dobre, ale Wszechmogący musi się czuć „dziwnie i być obleganym” mając tyle zboża, którym należy się opiekować. Dodała przy tym: „Nie wolno nam zapominać o starej Opatrzności. Tak to jest, że trzeba trzymać z obiema stronami”. W wielu regionach kraju słowo Opatrzność nie jest używane zgodnie ze swym zwykłym znaczeniem religijnym, oznacza natomiast diabła, albo raczej dawnych bogów z którymi tak często się go myli.

— Gerald Gardner, „The Meaning of Witchcraft” (tłumaczenie moje)

Jedno wśród innych tradycji

Wśród eklektyków koncepcję jednego źródła rozpowszechnił podobno Scott Cunningham. W jego książce pt. „Wicca. Przewodnik dla osób indywidualnie praktykujących magię” można między innymi znaleźć zmodyfikowaną wersję Modlitwy Dryghtyn. W polskim wydaniu przełożono ją całkiem zgrabnie, więc podaję tutaj tłumaczenie Moniki Dykier odrobinę tylko zmienione tam, gdzie kulało.

Moce Jednego,
źródła stworzenia wszelakiego,
wszechobecnego, wszechmocnego i wiecznego;
Bogini – Księżyca Pani,
Bóg – Rogaty Łowca Słońca,
moc duchów Kamieni,
władców czterech żywiołów,
moc gwiazd zawieszonych nad naszymi głowami
i ścielącej się u ich stóp Ziemi –
niechaj pobłogosławią to miejsce, ten czas i mnie,
który jestem tu z wami [może powinno być: z nimi?].

W tradycji Feri Dryghtyn to jedno z imion Gwiezdnej Bogini, Quakoraliny, która stanowi źródło całego świata.

Patrz też

Podziel się ze znajomymi