Ołtarz, miejsce spotkania

Co to jest ołtarz?

  • Ołtarz jest stworzonym miejscem mocy, w którym zbliżamy się do Dawnych Bogów i natury.
  • Ołtarz jest poświęconym miejscem służącym do religijnych praktyk, wyrażania miłości i oddawania czci, oraz miejscem do medytacji.
  • Samo przebywanie w miejscu, którym jest ołtarz, przypomina ci o twoich duchowych celach i potrzebach.

To punkty wyjęte z „Zostań Boginią” Franceski de Grandis (tłumaczenie moje z oryginału). Definicja ołtarza w glosariuszu na stronie StarFire Rising mówi: „centralny punkt kontaktu pomiędzy ludzkim a boskim”. Ja zdefiniowałabym ołtarz jako miejsce, które wyraża związek między wyznawcą a jego Bóstwami i religią, oraz służy pogłębianiu tego związku.

Co oznacza święta przestrzeń?

Zastanówmy się nad tym trochę dłużej. Dlaczego wyznawcy potrzebują się „zbliżać” do Dawnych Bogów? Przecież z założenia bóstwa już tutaj są, a materia i duch stanowią jedność i nie są sobie przeciwstawiane. Oczywiście – tak jest, kontakt między „tym” a „tamtym” światem dokonuje się wszędzie, a bogowie zawsze są przy ludziach i wewnątrz nich. Miejsca zwane świętymi służą do silniejszego odczucia tego związku.

Dlaczego? Ano dlatego, że trzeba się „przełączać” między dwoma sposobami postrzegania świata. Kto patrzył na obrazki stereogramowe (te zbiory kropeczek, które mogą się przeobrazić w obrazek trójwymiarowy przy odpowiednim ustawieniu oczu), albo też nagle przenosił wzrok z rzeczy bliższej na rzecz odległą i przez chwilę nie widział nic, bo się mu oko przystosowywało do odległości, wie w czym rzecz.

Porównanie to nie jest jednak dokładne. Po pierwsze, przeskakując „spojrzeniem” między światami materii i ducha można się zatrzymać w różnych miejscach – spektrum rozciąga się od prostego sięgnięcia do swojej intuicji do pełnego transu. Po drugie, wymaga to więcej wysiłku niż akomodacja oka do odległości. Wysiłek jest tym większy, im mniej wyćwiczona jest osoba dokonująca „przeskoku”, oraz im dalej jest jej do „tamtego” świata. Niektóre miejsca same z siebie skłaniają ludzi do pewnego stanu umysłu. Miejsca święte to takie, które skłaniają nas do spojrzenia w tamten świat.

Co więcej, im dane miejsce jest częściej używane przez ludzi jako miejsce święte, tym bliżej „tamtego” świata się znajduje, przynajmniej dla nich. Staje się przetartą ścieżką. Nabiera jednak przy tym indywidualnego charakteru. Inaczej działają kamienne kręgi, inaczej kościoły, jeszcze inaczej rytualne kopce i wyniesienia. Miejsce używane przez konkretny kowen lub klan pozostaje do niego dostrojone. Jest to zaleta, ale także i wada.

Krąg – święta przestrzeń w Wicca

W Wicca święte miejsce ustanawiane jest za pomocą zakreślenia kręgu. Poprzez tą czynność rytualną wyznawca powraca do centrum wszechświata, tego jedynego Miejsca, w którym wszystko się staje i do którego wszystko powraca, które jest wszędzie i zarazem nigdzie. Jest to miejsce złączenia pomiędzy cyklami, niezwykłe i niebezpieczne – Miejsce pomiędzy światami. Krąg zakreśla się przy użyciu Athame lub miecza, które symbolizują m.in. odcięcie się od „tego” świata.

Nie jest to jednak pusty rytuał, kosmiczna winda na hasło. Samo machnięcie nożem i wypowiedzenie paru słów nie przenosi wyznawcy do tego Miejsca. To jego intencja uświęcająca wyrażona poprzez zdolności magiczne powoduje, że miejsce, w którym zakresla on krąg, zostaje uświęcone – albo to wyznawca przenosi się do Miejsca, w zależności od tego, gdzie umieścić obserwatora. Z tego powodu wkraczając do kręgu zostawia się za sobą i wyłącza zegarki, telefony, komputery, dzwonki – wszystko, co mogłoby uczestników rytuału przywołać z powrotem, przypomnieć o „tym” świecie. W ten sposób zapewnia się, że rytuał nie zostanie zakłócony. Po prostu – gwałtowny powrót z transu męczy. To tak, jakby ktoś wrzasnął nam do ucha w chwili, kiedy wytężaliśmy się, by usłyszeć najcichszy szept.

To ważny punkt, więc powtórzę go jeszcze raz: aby poprawnie zakreślić krąg, trzeba wykorzystać magię. Będzie on pełnił rolę „kabinki” windy, która przenosi wyznawców do Miejsca, a następnie stanie się „kokonem” ochraniającym i wzmacniającym delikatne przemiany zachodzące wewnątrz – każdy rytuał jest bowiem pewną, choćby minimalną, magiczną przemianą). (Jak widać, nie można być Wiccaninem czy Wiccanką i nie umieć się posługiwać magią, ponieważ podstawowy rytuał tej religii wymaga jej użycia.)

Rozwiązanie kręgu jest procesem odwrotnym, powrotem do „tego” świata, tego czasu, tej przestrzeni. Otwierając krąg/kokon, wyznawcy wychodzą z niego przemienieni, jak motyl po przepoczwarzeniu. Jeśli w kręgu tworzony był jakiś czar, to uważa się, że tak naprawdę wydostanie się on dopiero po otwarciu kręgu, kiedy będzie już ukierunkowany i ustabilizowany. Powód, dla którego rozwiązuje się krąg, jest dość zdroworozsądkowy. Zakreślając krąg, człowiek tak jakby okręca się w kokonik z magicznego izolatora. Jeśli go nie „odwinie”, będzie chodził z głową w chmurach, odcięty od świata, jak człowiek z watą w uszach, cały czas jedną nogą po drugiej stronie.

Ołtarz – centrum świętej przestrzeni

Święta przestrzeń to jedyne miejsce, centrum wszechświata, które było na początku i będzie na końcu. Każde miejsce we wszechświecie ma połączenie z tym centrum – jest tym centrum. Święty czas to cykl narodzin, życia i śmierci, zawsze ten sam. Podczas świąt wyznawcy uświadamiają sobie, że to, co obecnie postrzegamy jako czas liniowy, jest w rzeczywistości powtórzeniami tego samego cyklu. Każda chwila, którą przeżywamy, ma swoje miejsce na obwodzie tego okręgu. Patrząc przez pryzmat świętego, cyklicznego czasu Wiccanie rozumieją, że każdy koniec jest początkiem czegoś nowego, są w stanie dostrzec ten główny wzorzec w swoim życiu i poddać się rytmowi przypływów i odpływów, zamiast z nimi walczyć.

Uświadomieniu wyznawcy rytmu przypływów i odpływów świata, a następnie zgraniu go z nimi służą rytuały Sabatów i Esbatów. Podczas tych rytuałów ołtarz daje wyraz esencji święta. Są bowiem rzeczy, których nie da się opisać słowami – aby je wyrazić, trzeba używać barwy, ruchu, zapachu, kształtów, przenośni, porównań – ogólnie, symboliki. Ołtarz, jako miejsce gromadzące symbole i prowadzące wyznawców do zrozumienia pewnego punktu w świętym cyklu, stanowi splot czasu i przestrzeni, symboliczne prawdziwe centrum świętego miejsca. (Część tradycji umieszcza ołtarz w centrum kręgu, być może właśnie z tego powodu.)

Potrzebne są naturalnie wskazówki dotyczące interpretacji symboli. Można czasem nawet znaleźć dłuższe opracowania dotyczące znaczenia rytuałów. Są one jednak, jak każde tłumaczenie (w tym przypadku z symboli na słowa), niedoskonałe. Tak naprawdę zrozumieć język symboli można tylko poprzez używanie go i doświadczanie, uczynienie ich częścią życia. Prywatne interpretacje i zrozumienie będą się oczywiście nieco różnić. Z tego powodu Wicca powstało pierwotnie jako religia o wspólnej symbolice i rytuałach, a nie wspólnych wierzeniach. Ciężko też bywa ją opisać inaczej, niż przez podanie obrzędów i symboli oraz różnorodnych ich interpretacji.

Stąd też początkowo wzięły się „przepisy” na rytuały, wyliczające co należy ze sobą mieć, jak to poukładać, co mówić i co robić („Eight Sabbats for Witches” czy „Witchcraft for Tomorrow”). Dla tych, którzy nie są aż tak bardzo przywiązani do symboliki, „przepisy” stały się po prostu wygodnymi listami przypominającymi co i kiedy.

Ołtarz – miejsce spotkania z Dawnymi Bóstwami

Pisałam powyżej o uświadamianiu sobie rytmów świata i symbolach w sposób dość abstrakcyjny, ale rytuały nie są ćwiczeniem intelektualnym. Są praktyczne i przyziemne, bo cała Wicca jest przyziemna i skoncentrowana na tym, jak żyć TUTAJ, wśród innych ludzi, zwierząt, roślin, w betonowej dżungli i elektronicznej sieci – a nie w jakimś wyidealizowanym świecie marzeń. Rytuały pozwalają zatem poczuć wyznawcom, jak bardzo są częścią świata. Dają przez to do ręki nić przewodnią, za którą można podążać w życiu codziennym. Są one powrotem do korzeni, wizytą u mądrej babki, która przypomina podstawowe prawdy i zasady; ponownym uświadomieniem sobie i doświadczeniem esencji życia.

Tą esencją, siłami działającymi pod powierzchnią świata, są Dawni Bogowie, którzy prowadzą wyznawców w tych doświadczeniach. Każdy obrzęd w jakiś sposób się do nich odwołuje, czy to bezpośrednio, poprzez codzienną rozmowę, świętowanie jakiejś okazji, składanie ofiar, czy też pośrednio, kiedy wyznawcy starają się wewnętrznie odczuć zmiany świata lub gdy używają magii. Bogini Czarownic jest bowiem patronką magii; z tego powodu ołtarz w zakreślonym kręgu jest jednym z najodpowieniejszych miejsc do tworzenia czarów.

Dawne Bóstwa nie są zatem czymś abstrakcyjnym, narzędziem ludzi dla robienia sobie dobrze. Nie są też nieosiągalnymi obrazkami, w które należy wierzyć na ślepo. W drugą stronę też to nie działa – ludzie nie są ich pokornymi, bijącymi pokłony za przywilej karmienia się ochłapami sługami. Bóstwa są dla Wiccan tak rzeczywiste, jak krew, która płynie w ich żyłach i jak ziemia pod ich stopami. Związek bogów z ludźmi to partnerstwo, wieczny taniec, w którym jedno bez drugiego nie może istnieć, bo byłoby niekompletne i kulawe.

A miejscem, w którym ci dwaj tancerze biorą się za dłoń, jest ołtarz.

Podziel się ze znajomymi